Hokej na ŚwiecieSzkockie marzenie z Glasgow

2020/07/10by Mateusz Gotz

Podczas Mistrzostw Europy grupy „B” w 2017 roku Szkoci marzyli o tym, aby dobrze zaprezentować się przed swoją publicznością i wywalczyć awans do europejskiej elity. Ten cel się powiódł. Warto poznać kulisy sukcesu.

Rok 2017 dla szkockiego hokeja niósł jeden główny cel – zwycięstwo w Mistrzostwach Europy grupy „B” w Glasgow. Można zrozumieć ich determinację, gdy przypomnimy sobie, że wcześniej przed 10 lat bezskutecznie próbowali tego dokonać, aż trzykrotnie plasując się na trzecim miejscu, czyli pierwszym niepremiowanym awansem.  Warto nadmienić, że w każdym z tych przypadków (Lizbona, Winnica i Praga) wyprzedzała ich reprezentacja Polski. Poza grą przed własną publicznością, Szkoci zmienili swoją mentalność, co miało być kluczem do zwycięstwa w misji o nazwie „europejska elita”.  – Kiedy pojechaliśmy na ME w 2015 roku chcieliśmy wygrać turniej i skupialiśmy się tylko i wyłącznie na promocji do grupy „A”. W 2017 roku zmieniła się postawa boiskowa. Skupialiśmy się na tym, aby w każdym meczu dać z siebie wszystko . Każdy był do tego przygotowany mentalnie i czuliśmy to w powietrzu – przekonywał reprezentant Wielkiej Brytanii – Alan Forsyth w rozmowie z magazynem Inside the Circle

Funkcję kapitana reprezentacji pełnił wówczas Chris Grassick. – Najważniejszym odczuciem przed turniejem było to, że jeśli wygramy mecz, a nasz przeciwnik dozna porażki, będziemy w półfinałach. Podczas turnieju w Glasgow była w nas wiara, że możemy pokonać absolutnie każdego – dodał Grassick. Weryfikacja tej tezy przyszła szybko. W meczu fazy grupowej Szkoci pokonali wyżej notowaną Francję 2:1, a Forsyth zdobył gola na 2:1. Później gracz Surbiton skompletował hattricka w meczu z Portugalią, wygranym 6:1. Szkoci pokonali także 2:1 Ukraińców. W półfinale przyszło im zmierzyć się z zespołem Rosji.

Wydawało się, że nic nie zagrozi Szkotom w półfinale, w którym prowadzili 4:0 z zespołem Rosji. Hokeiści ze wschodu Europy po spadku z grupy „A” w 2015 roku nie zamierzali rezygnować. Zdołali zdobyć trzy bramki, doprowadzając do bardzo nerwowej końcówki. – Mieliśmy ten mecz w garści i nagle coś się zacięło. Pewnie zbyt wcześnie uznaliśmy, że jest po wszystkim. Rosjanie mieli dobrego specjalistę od krótkich rogów, który zdobył dla nich dwa gole (Semen Matkovski – przyp. red.). Zrobiło się nerwowo. Jeszcze na sekundy przed końcem byli pod naszym półkolem strzałowym, ale nie udało im się w nie wejść, bo wówczas mogło być różnie – opowiadał Forsyth.

Dramatyczna i nieudana pogoń Rosjan

Po sukcesie z Rosją Szkoci mieli już zapewniony awans, ale chcieli go przypieczętować złotem przed własną publicznością. Udało się to. Gospodarze pokonali 1:0 Walię, która w równie nerwowym półfinale poradziła sobie z Francją, czyli drugim spadkowiczem z poprzednich ME. Gola zdobył sam Forsyth. -Próbowaliśmy awansować przez 10 lat. Pomagało nam całe środowisko. trenerzy, byli trenerzy, przyjaciele, rodzina. To było niezapomniane wrażenie móc cieszyć się z nimi po 10 latach – dodał Forsyth.

– To była także olbrzymia presja. Wszyscy się angażowali w to, aby w końcu nam się udało. Każdy wiedział jak bardzo nam zależy na awansie. To powodowało, że było jeszcze trudniej, ale z drugiej strony zwycięstwo smakowało lepiej – podsumował Grassick.

Niestety Szkotom nie udało się utrzymać w grupie „A” i w 2019 w Antwerpii pożegnali się z rozgrywkami. Za rok będą rywalami Polaków w Gnieźnie.

greatbritainhockey.co.uk / fieldhockey.com / fot: print screen z meczu Szkocja – Rosja

Mateusz Gotz

Pasjonat hokeja, który w hokeja zaczął grać bardzo późno z marnymi efektami. Sokół Warszawa, Lipno Stęszew. Twórca największego portalu o hokeju na trawie w Polsce czyli... Prohokej.pl.

REKLAMA

[adrotate banner="3"]
[adrotate banner=”3″]

o Prohokej

Prohokej.pl logo

Prohokej.pl to pierwszy portal na temat hokeja na Trawie w Polsce, który sukcesy świecił na początku XXI wieku. Po kilku latach przerwy wracamy w nowej odsłonie, aby popularyzować nad Wisłą tę piękna dyscyplinę sportu.

Prohokej © 2020. Wszelkie prawa zastrzerzone