Rozgrywki seniorek i seniorówWywiadyZ życia związkuMarcin Nowaczyk: podjęte przez nas działania przynoszą wymierne efekty

2020/09/18by Mateusz Gotz

Marcin Nowaczyk pełni w polskim hokeju funkcję prezesa Superligi, a co za tym idzie jest odpowiedzialny za rozwój rozgrywek na najwyższym szczeblu hokejowym. Dla wielu osób ze środowiska jest postacią całkiem nową, w związku z czym postanowiliśmy porozmawiać z nim o koncepcji rozwoju zmagań, jak również spostrzeżeniach na temat szans dla naszej dyscypliny sportu.

– Właśnie rozpoczął się kolejny sezon rozgrywek Superligi. Nie da się ukryć, że nasza liga stała się atrakcyjniejsza marketingowo, ale obaj wiemy że jest jeszcze daleka droga do odpowiedników w innych dyscyplinach sportu. Mamy sprawne podawanie wyników na żywo, magazyn ligowy. Co będzie następne?

– Przede wszystkim dziękuję za słowa uznania. Faktycznie możemy pomału mówić o wzroście atrakcyjności naszej dyscypliny pod względem marketingowym. Jest to sytuacja, która niewątpliwie cieszy, ponieważ daje jasny sygnał, że idziemy w dobrym kierunku. Pokazuje również, że podjęte przez nas działania przynoszą wymierne efekty. Proszę mieć na uwadze, że wszystkie te zmiany zostały wprowadzone w okresie jednego roku. Oczywiście tempo zmian zostanie utrzymane, jednak w najbliższej przyszłości będziemy kłaść szczególny nacisk na poprawę jakości w obszarach, w których ich dokonywaliśmy. Myślę, że kierunek ten jest widoczny w naszych działaniach. Dobrym przykładem jest tutaj drugi odcinek magazynu Hokej Superliga, który w ciągu trzech dni od premiery na samym tylko Facebooku został wyświetlony ponad 5000 razy. Kolejny przykład podnoszenia jakości to transmitowane przez nas mecze. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, gdzie mieliśmy mecz kolejki, w tym sezonie transmitujemy na żywo dwa spotkania, a dwa pozostałe są rejestrowane. W efekcie kibice mają dostęp do wszystkich spotkań rozgrywanych w ramach Superligi. Następnym świetnym przykładem jest transmisja z meczu drugiej kolejki LKS Rogowo – Warta Poznań, która pod względem jakościowym i technologicznym jest na bardzo wysokim poziomie. Przy okazji zachęcam wszystkich fanów hokeja na trawie do oglądania tego i innych spotkań na kanale Hokej Superliga na YouTubie (link tutaj – przyp. red.) Jeżeli spodobają się wam produkowane przez nas treści, koniecznie nas subskrybujcie.

– Dla wielu osób ze środowiska Twoje pojawienie się było zaskakujące, bo nie byłeś kojarzony z hokejem w ostatnich latach. Jak trafiłeś do Superligi?

– Jedno z moich ulubionych pytań. Dziś zdarza mi się, że sam się zastanawiam, jak się tu znalazłem. Odpowiadając zupełnie poważnie – PZHT poszukiwało osoby kreatywnej, o dużym doświadczeniu w zarządzaniu, która nie boi się wyzwań i jednocześnie byłaby związana ze sportem. Po kilku rozmowach z Zarządem, w trakcie których poznałem ich oczekiwania i ostatecznie przedstawiłem swoją wizję rozwoju Superligi, ostatecznie wybór padł na mnie.

– W hokeju zaczęli pojawiać się sponsorzy, czego rzadko doświadczamy. Czy istnienie i poprawianie się jakości marketingowej Superligi pozwala łatwiej pozyskiwać sponsorów i coraz wyżej zawieszać poprzeczkę jeśli chodzi o ich wkład?

– Sformułowanie: „zaczęli pojawiać się sponsorzy” jest sporym nadużyciem. Proszę mi wierzyć, że w hokeju na trawie w Polsce nic się samo nie pojawia, wszystko co osiągnęliśmy jest efektem ciężkiej pracy. Jak już wcześniej wspominałem, wszystkie zmiany, które wprowadziliśmy, są dobrze odbierane, ale jest to zaledwie początek drogi do bycia rozpoznawanym czy atrakcyjnym produktem marketingowym. Sporo pracy w tym obszarze jeszcze przed nami. Dziś jesteśmy na etapie, na którym potencjalni sponsorzy zaczynają nas dostrzegać lub ewentualnie jesteśmy brani pod uwagę. Co samo w sobie jest bardzo dobre, zaledwie rok temu nie byliśmy partnerem do rozmów. Zdarzały mi się rozmowy z potencjalnymi sponsorami, w trakcie których oni nie wiedzieli nawet, że hokej na trawie jest dyscypliną uprawianą w Polsce. Przypadki takie szczególnie często miały miejsce w Warszawie, w siedzibach dużych firm. Z tamtej perspektywy nie istnieliśmy. Więc fakt, że dzisiaj gdzieś pomału zaczynamy być brani pod uwagę jest niewątpliwie zmianą na plus, ale o zawieszaniu poprzeczki możemy na razie zapomnieć.

– Zdarza się już wsparcie firm wykraczające poza wsparcie rzeczowe czy barterowe, a obejmujące zasilanie hokeja środkami finansowymi?

– Oczywiście, że tak. Pytanie tylko, jakie to ma znaczenie? Chyba mamy inne podejście do sponsoringu. Dla mnie sponsor ma być przede wszystkim dobrym partnerem. Ma to być firma dumna z tego, że nas wspierają. Taka, która się tym chwali. To partnerstwo nie może kończyć się na podpisaniu przelewu. Powinni chętnie współpracować w zakresie wspólnych akcji marketingowych. Żeby sponsoring miał sens i przynosił wymierne korzyści dla obu stron, musi być ukierunkowany na MY a nie JA czy TY. Dzisiaj widzę wiele obszarów w których chętnie podejmiemy współpracę i niekoniecznie musi się to wiązać ze środkami finansowymi, jak to ładnie ująłeś w pytaniu. Poszukujemy firm z branży spożywczej, odzieżowej, motoryzacyjnej, IT, produkcji TV i wielu innych. Warunkiem wcale nie są pieniądze, lecz chęć współpracy. Jeżeli firmy te swoimi produktami czy usługami wesprą rozwój Superligi, spowodują, że staniemy się atrakcyjniejsi dla naszym kibiców czy fanów, to ja chętnie będę promował ich marki.

– Nie tyle mamy inne podejście do sponsoringu, co jak obaj wiemy, bez środków finansowych ciężko o wynegocjowanie transmisji ze spotkań. Telewizje, aby pokazywać ligę hokeja będą chciały zwrotu kosztów wozu transmisyjnego, czy pracy dziennikarza, a za to im raczej nie zapłacimy w klapkach bądź czekoladzie, nawet gdybyśmy chcieli…

– Powiem tak. Istnieje kilka modeli współpracy z partnerami. Jeśli chodzi o transmisje ze spotkań Superligi na naszym kanale, 1/3 kosztów pokrywają kluby uczestniczące w rozgrywkach. Możliwe jest także pozyskanie partnera technologicznego. Jeśli on pomoże nam w transmisji meczu Superligi, wówczas nasze środki możemy przesunąć na inne cele. Jeśli partner technologiczny kupi nam koszulki, nie będziemy potrzebowali pieniędzy spółki i będzie można przesunąć wydatki w inny obszar.  Przejdźmy do konkretnego przykładu. Finał Pucharu Polski, w którym naszym partnerem technologicznym była Telewizja Polska, co znacznie obniżyło poniesione koszty. Znaczną część pozostałych kosztów wzięła na siebie firma Terravita – sponsor rozgrywek.

Mogę zdradzić, że obecnie dzięki partnerstwu z telewizją publiczną realizujemy magazyn na temat hokeja na trawie. Planujemy wyemitowanie 20 odcinków. Poszukujemy obecnie mniejszych sponsorów, którzy pokryją brakujące koszty i wówczas na antenie TVP zagości magazyn hokejowy.

 – Sądzę, że warto w możliwie największym skrócie wyjaśnić ludziom: jaka jest zależność na linii PZHT – spółka Superliga?

– Bardzo prosta. Podobnie jak w innych dyscyplinach sportowych. Związek sportowy powołał do życia spółkę, która zarządza ligą. Niestety nie jesteśmy tak zamożni jak Ekstraklasa czy Superliga piłki ręcznej. W tych organizacjach kluby uczestniczące w rozgrywkach wykupują udziały w spółce w zamian za udział w zysku. Proszę jednak pamiętać, że poziom gwarancji finansowej składanej przez klub przed sezonem, jako zabezpieczenie roszczeń sięga 2 mln zł. Zyski natomiast to głównie podział przychodów z tytułu sprzedaży praw do transmisji. Dlatego nie możemy wprost kopiować rozwiązań przyjętych przez naszych zamożnych „kuzynów”. Nie mniej jednak w umowie Spółki Hokej Superliga, są zapisy mówiące o możliwości podwyższeniu kapitału.

Nie ukrywam, że ostatnio prowadziliśmy wstępne rozmowy na temat objęcia udziałów w Superlidze, przez kluby zrzeszone w PZHT. Trzeba oczywiście dopracować wiele szczegółów tej operacji, ale sądzę, że dojrzewamy do tego momentu.

– Projekt otwierania się rozgrywek na inne kraje, podobnie jak w Czechach, gdzie grają Słowacy, albo chociażby forma pucharu z udziałem zespołów z Europy Środkowej – co sądzisz o takim pomyśle?

– Oczywiście każdy pomysł, który służy popularyzacji tego sportu jest z zasady dobry. Proszę jednak pamiętać o budżetach klubów, które jak wiemy zbyt obfite nie są, a udział w kolejnej imprezie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Dotyczy to nie tylko klubów z Polski. Ponadto w dobie COVID-u, organizacja jakiejkolwiek imprezy o charakterze międzynarodowym jest bardzo utrudniona.

– Wybiegnijmy do przodu – 2023 rok. Do Superligi zgłasza się sponsor, ale słyszy, że proponowane przez niego wsparcie jest niewystarczające, aby ligę sponsorować. Realne?

– Moje podejście do tematu sponsoringu wyjaśniłem już wcześniej. Nie tylko pieniądze się liczą. Istotne jest wartościowe partnerstwo. Oczywiste jest, że dzisiaj jesteśmy sportem relatywnie tanim. Za stosunkowo niskie nakłady finansowe czy inny rodzaj wsparcia, potencjalny sponsor możne zbudować sobie świetny PR. Jak już wielokrotnie wspominaliśmy w tym wywiadzie, widać, że sporo się dzieję. Z miesiąca na miesiąc mamy coraz więcej do zaoferowania. Jako brand rośniemy w siłę – a co za tym idzie, zaczynamy być doceniani przez rynek. Z perspektywy inwestycji marketingowej w markę sportową, teraz jest idealny moment żeby związać się z Superligą. Jestem głęboko przekonany, że za kilka lat minimalny poziom nakładów koniecznych do nawiązania takiej współpracy będzie wielokrotnie większy.

fot:  Mariusz Orzeł

 

Komentarze

Mateusz Gotz

Pasjonat hokeja, który w hokeja zaczął grać bardzo późno z marnymi efektami. Sokół Warszawa, Lipno Stęszew. Twórca największego portalu o hokeju na trawie w Polsce czyli... Prohokej.pl.

REKLAMA

Komentarze

o Prohokej

Prohokej.pl logo

Prohokej.pl to pierwszy portal na temat hokeja na Trawie w Polsce, który sukcesy świecił na początku XXI wieku. Po kilku latach przerwy wracamy w nowej odsłonie, aby popularyzować nad Wisłą tę piękna dyscyplinę sportu.

REKLAMA

Prohokej © 2020. Wszelkie prawa zastrzerzone