Rozgrywki młodzieżoweWywiadyJoanna Mika: przez co najmniej kilka lat będę tylko obserwatorem

2020/09/07by Mateusz Gotz

Joanna Mika, pamiętana z występów reprezentacji polski oraz rozgrywek ligi seniorek, w minionym sezonie była odpowiedzialna za juniorski zespół Orientu Łozina. Postanowiliśmy porozmawiać z Joanną o drużynie z Łoziny i nie tylko o niej..

– Dowiedziałem się, że po bardzo udanym sezonie trenerskim, robisz sobie przerwę od hokeja. Czemu?

– Zgadza się, zdecydowałam się na przerwę i od tego sezonu nie będę aktywnym trenerem. Powiem więcej, wcale nie deklaruję, że kiedyś do hokeja wrócę, nie wykluczam też, że ten powrót kiedyś nastąpi. Od teraz, przez co najmniej kilka lat, będę tylko obserwatorem i kibicem hokeja kobiet w Polsce. Jaki był powód tej decyzji? Było ich wiele.  Po pierwsze już od ponad 6 lat pracuję na pełnym etacie, 8 godzin dziennie, w branży nie związanej ze sportem. Podczas tego okresu byłam aktywną zawodniczką, a także trenerką w klubie UKS Orient II Łozina, gdzie prowadziłam grupy młodzieżowe, drużynę juniorek młodszych i juniorek. Myślę, że każdy kto łączył pracę zawodową na etacie z aktywnością hokejową (zawodniczą lub/i trenerską) wie, że zajmuje to większość czasu w ciągu doby i jest to bardzo duże wyzwanie. Niestety do tego wszystkiego borykam się jeszcze z problemami zdrowotnymi, które towarzyszą mi od czasów bycia zawodnikiem. Mówiąc krótko, całe moje życie było dostosowane do hokeja, a ta decyzja była pierwszą „samolubną”, którą podjęłam, dlatego że jest najlepsza dla mnie.

– W zakończonym sezonie stanęłyście na podium MP juniorek. Czy drużyna, którą prowadziłaś w minionym sezonie, znów powalczy o najwyższe cele?

– Ostatni sezon był dla nas bardzo udany, choć nie ukrywam, że czuję mały niedosyt, szczególnie w rozgrywkach halowych. Mam nadzieję, że drużyna utrzyma swoją motywację i zaangażowanie treningowe, które bez wątpienia w zeszłym sezonie były na wysokim poziomie. Nowej ekipie trenerskiej życzę powodzenia i samych przyjemności. Czy Łozina znów powalczy o medale MP Juniorek? Mam taką nadzieję, jednak w sporcie nic nie jest pewne, a stawka w rozgrywkach juniorek jest bardzo wyrównana.

– Jak młode zawodniczki, które trenowałaś reagują na to, że w nadchodzącym sezonie będą miały okazję zadebiutować w rozgrywkach seniorów?

– Myślę, że się bardzo cieszą. Część zawodniczek z drużyny juniorek już nawet rok temu chciało spróbować swoich sił w seniorkach, dziewczyny były po prostu głodne hokeja i kilka meczów w rozgrywkach juniorskich im nie wystarczało. Uważam, że zeszłoroczna drużyna juniorek jest już na tyle dojrzała, żeby stanowić podstawę drużyny seniorek w nadchodzącym sezonie. 

– Po rozmowie z Prezesem Woźnicą, dowiedziałem się, że w drużynie seniorek zagra sporo doświadczonych zawodniczek, które wrócą do hokeja po latach. Nie będzie kusiło Cię, aby pomóc drużynie na boisku?

– Zawsze myślałam, że po zakończeniu gry „na poważnie”, będę grała w hokeja dla przyjemności. Drużyna seniorek w Łozinie byłaby do tego idealną okazją, jednak jak wspomniałam na początku, problemy zdrowotne i brak czasu są bardzo skuteczną przeszkodą.

– Występy z seniorkami to dla młodych zawodniczek chyba dobra metoda szybkiego poprawiania swoich umiejętności?

– Tutaj byłabym ostrożna. Myślę, że to bardzo zależy od zawodniczki. Niektóre młode zawodniczki są pewne siebie, nie boją się grać ze starszymi koleżankami i na takie zawodniczki zadziała to pozytywnie. Są też takie zawodniczki, które będą lepiej rozwijały się w swojej kategorii wiekowej i szybkie przejście do drużyny seniorskiej może im zaszkodzić. Niezależnie jednak od charakteru zawodniczki, myślę że dziewczynom po prostu brakuje grania i dodatkowe mecze w lidze seniorek będą ewidentnym plusem. Problem z brakiem gry jest szczególnie duży w takich regionach jak Wrocław, gdzie nie ma ani profesjonalnego boiska do hokeja, ani zbyt wielu drużyn, z którymi można grać.

– Widać, że wokół zespołu z Łoziny wytworzył się dość dobry klimat. Czyżby powoli powstawała drużyna na miarę tradycji wrocławskiego Polaru?

– Zgadzam się. W Łozinie jest dobry klimat. W mojej ocenie jest to zasługa ludzi, którzy są na swoim miejscu, lubią to co robią i robią to dobrze. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie byłoby tego wszystkiego bez pana Romana Woźnicy. Również wszyscy trenerzy, zaczynając od pana Tadeusza Marca, który dał życie hokejowi w Łozinie, a kończąc na trenerach pracujących aktualnie w klubie, tworzą ten dobry klimat. Dzięki temu wszystkiemu co roku pojawiają się nowe dziewczynki, które chcą trenować hokej. Myślę, że to jest najlepsza droga, którą może podążać klub, taki jak Orient II Łozina: pielęgnować tą dobrą atmosferę, zapewnić ciągłość kategorii wiekowych i inwestować w najmłodszych adeptów hokeja. Po cichu liczę, że klub z Łoziny w przyszłości będzie klubem jeszcze większego formatu niż wrocławski Polar.

fot: Fanpage Orient II Łozina – Joanna Mika z lewej

Komentarze

Mateusz Gotz

Pasjonat hokeja, który w hokeja zaczął grać bardzo późno z marnymi efektami. Sokół Warszawa, Lipno Stęszew. Twórca największego portalu o hokeju na trawie w Polsce czyli... Prohokej.pl.

REKLAMA

Komentarze

o Prohokej

Prohokej.pl logo

Prohokej.pl to pierwszy portal na temat hokeja na Trawie w Polsce, który sukcesy świecił na początku XXI wieku. Po kilku latach przerwy wracamy w nowej odsłonie, aby popularyzować nad Wisłą tę piękna dyscyplinę sportu.

REKLAMA

Prohokej © 2020. Wszelkie prawa zastrzerzone