Hokej na ŚwiecieWywiadyAnna Grzanka: zachodzę w głowę, jak można nie wierzyć w koronawirusa

2020/09/16by Mateusz Gotz

 

Anna Grzanka to była reprezentantka Polski, która większość swojej hokejowej kariery spędziła w Starcie Brzeziny. Od pewnego czasu, z racji  swojego zawodu hokeistka z Warszawy przebywa w Hiszpanii, gdzie hokej jest dla niej dodatkiem do pracy.  W kraju, który koronawirus dotknął bardzo mocno, blisko doświadczyła go również Ania.

Polska hokeistka reprezentuje barwy hiszpańskiego SPV Complutense, dobrze znanego szczególnie Grunwaldowi Poznań z rywalizacji w Klubowym Pucharze Europy w hali.

– W Hiszpanii masz sporo do czynienia z medycyną z racji Twojego zawodu. Wiele osób neguje istnienie koronawirusa. Jako osoba, która miała z nim do czynienia z bliska możesz chyba potwierdzić, że choroba istnieje?

W Polsce to trochę inaczej wyglądało i wygląda dlatego może budzi więcej wątpliwości. Tutaj w szpitalach, a już szczególnie w Madrycie, jeśli chodzi o personel medyczny to zarażeni byliśmy prawie wszyscy. Wielu znajomych straciło bliskich.. Naprawdę zachodzę w głowę jak można „nie wierzyć w koronawirusa”. Cóż. Z drugiej strony nawet tu są grupy niedowiarków. Niestety wygląda na to, że wirus jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. My w Madrycie znów zaczęliśmy się zbroić na poważnie.

– Mówiłaś, że w trakcie największego rozprzestrzeniania się choroby Hiszpania wyglądała jak na wojnie. Mocne określenie!

Oj tak! Ludzie chorzy najzwyczajniej na świecie nie zmieścili się w szpitalach. Wojsko pomagało rozstawiać łóżka właściwie gdzie się dało. Na stołówkach, korytarzach. Cały personel, który nie pracował na OIOMie lub oddziałach COVID, zszedł pomagać na izbie przyjęć, ale i tak była katastrofa.

– Jaki wpływ wirus ma na hiszpański hokej? Trenujecie i gracie w maseczkach?

– Nie wszystkie części kraju miały takie same obostrzenia. W Madrycie bardzo długo nie wolno było trenować. Niektóre obiekty się otworzyły na kolonie wakacyjne dla dzieci, ale inne kategorie powróciły na treningi dopiero w ostatnim tygodniu sierpnia i to też w maseczkach. Na treningach prowadzone są ćwiczenia bez kontaktu z przeciwnikiem, bez możliwości używania szatni. Każdy musiał sobie kupić swój znacznik. Dopiero w tym tygodniu potwierdzono, że ruszy liga i oficjalnie mecze będzie można grać bez maseczek. Niestety sytuacja w szpitalach się pogarsza także ile pogramy – nie wiemy. 

– Opowiesz troszkę więcej o zespole, w którym występujesz?

– Hokej w Hiszpanii ma się lepiej niż w Polsce, ale nie jest to żadna rewelacja. Przez kryzys przed kilkoma laty na sport pieniędzy jest mało, a wiadomo hokej zawsze jest na szarym końcu. Mój zespół to SPV Complutense. Jest to drużyna z nazwy uniwersytecka, ale niewiele ma z uczelnią wyższą wspólnego. W klubie wszyscy poza dziewczynami z kadry olimpijskiej i zawodnikami pierwszych drużyn płacą za bycie członkiem klubu czy wyjazdy na mecze. Trener też jest opłacany przez zawodników. Z drugiej strony na sukcesy i istotne hokejowe nazwiska zespół nie może narzekać.

Ja gram w drugiej drużynie, w pierwszej lidze krajowej (primera nacional). Wyżej jest tylko tak zwana División de Honor z 12 najlepszymi ekipami kraju. Jak na końcówkę „kariery” i grę dla frajdy, to poziom mojej ekipy jest całkiem wysoki. Można się nabiegać. Grają u nas młode klubowe talenty, dużo dziewczyn zza granicy. W tym roku mamy 4 dziewczyny z kadry Francji. Przez sukcesy ostatnich lat, klub stał się dość popularny wśród przyjezdnych, studentów na erasmusie. W Madrycie alternatywą o podobnym poziomie jest tylko Club de Campo, ale to raczej opcja exclusive dla bogatych. 

fot: materiały zawodniczki – Anna Grzanka w górnym rzędzie po lewej stronie

Mateusz Gotz

Pasjonat hokeja, który w hokeja zaczął grać bardzo późno z marnymi efektami. Sokół Warszawa, Lipno Stęszew. Twórca największego portalu o hokeju na trawie w Polsce czyli... Prohokej.pl.

REKLAMA

o Prohokej

Prohokej.pl logo

Prohokej.pl to pierwszy portal na temat hokeja na Trawie w Polsce, który sukcesy świecił na początku XXI wieku. Po kilku latach przerwy wracamy w nowej odsłonie, aby popularyzować nad Wisłą tę piękna dyscyplinę sportu.

REKLAMA

Prohokej © 2020. Wszelkie prawa zastrzerzone