Rozgrywki reprezentacyjneWywiadyAmelia Katerla: osiągnęłam cel, o którym marzyłam

2020/01/21by Mateusz Gotz

Amelia Katerla to jedna z najlepszych polskich hokeistek na trawie. Reprezentantka Polski już od kilku lat swoją karierę rozwija w Holandii, co pozwala jej na odpowiednie przygotowanie się zarówno do sezonu klubowego, jak również reprezentacyjnego. Zapraszamy do wywiadu z zawodniczką.

– Od pewnego czasu kontynuujesz swoją karierę w lidze holenderskiej. Jak znalazłaś się w jednej z najmocniejszych lig świata?

– Kiedy w wieku 14 lat zaczęłam grać w hokeja, dość szybko dostałam się do kadry U16. Potraktowałam to bardzo poważnie, chcąc osiągnąć w tej dyscyplinie jak najwięcej. Wkrótce miałam okazję przebywać z bardziej doświadczonymi zawodniczkami, dzięki powołaniu do kadry seniorek. Tam poznałam Marlenę Rybachę, Natalię Wiśniewską i Asię Wieloch. To one jako pierwsze wyjeżdżały za granicę, reprezentując kluby z Austrii, Holandii czy Niemiec. Dało mi to dużo do myślenia. Chciałam tak jak one grać i rozwijać  się w najlepszych ligach świata, stawać się coraz lepszą zawodniczką. Pierwszym moim klubem zagranicznym był ,,Push Breda” na południu Holandii. 

– Jak zaklimatyzowałaś się w Holandii?

– Na dzień dzisiejszy bardzo mi się podoba. Przyzwyczaiłam się do życia w Holandii choć muszę przyznać, że początek nie był łatwy. Wyjechałam sama do nowego kraju, wpadając w zupełnie nowe środowisko. Nowi ludzie, miasto, język i ja, bez bliskich. Zwykle hokeiści wyjeżdżają razem, by na starcie było im nieco łatwiej. Moja determinacja była jednak tak duża, że postanowiłam rzucić się na głęboką wodę, nie zastanawiając się jak to będzie. Stresowało mnie jak wypadnę w nowej drużynie, czy będę wystarczająco dobra na tle hokeistek z Holandii. Byłam jednak podekscytowana, głodna rozwoju i miałam świadomość, że osiągnęłam swój cel, o którym marzyłam.

Po pierwszym roku było już lepiej. Pomimo przeciwieństw nie myślałam o powrocie do Polski. W międzyczasie grałam w Nijmegen, a obecnie reprezentuje już trzeci sezon barwy GHHC Groningen.  

– Nie jest tajemnicą, że podstawową różnicą między rozgrywkami w Holandii i w Polsce jest poziom sportowy. Jakie jeszcze różnice możesz wskazać?

– Poziom sportowy to podstawowa różnica. To efekt tego jak hokej w Holandii funkcjonuje. Masowość dyscypliny, tworzonej przez zawodników, trenerów, kibiców działaczy. Większa liczba graczy to większe możliwości wyboru bardziej utalentowanych i ambitnych osób. Do grania czy do sztabów szkoleniowych. Trenerzy posiadają kompetencje, profesjonalizm i doświadczenie, a działacze, to ludzie z pają, który dbają o odpowiednie funkcjonowanie klubów. Są też kibice, będący konsumentami całego widowiska sportowego.

Nie bez znaczenia jest też infrastruktura. Jeden klub posiada kilka boisk pełnowymiarowych i domek klubowy. Widać też różnice w zainteresowaniu mediów i sponsorów. Więcej hokeja w mediach, to więcej sponsorów. Reprezentacje Holandii można regularnie oglądać w telewizji. W Polsce to rzadkość.

Masowość dyscypliny ma także wpływ na konkurencje i możliwości dostania się do kadry. W porównaniu do Polski granie w barwach Holandii jest niezwykle trudne.

– Sezon halowy spędzasz z Austrii. Cenisz sobie rozgrywki halowe w barwach Arminen?

– Tak, gram dla Arminen już drugi sezon halowy I jest to bardzo dobra decyzja. Poziom jest wysoki także cieszę się, że dalej mogę rozwijać się jako zawodniczka. W drużynie gram z Magdaleną Zagajską, Dominiką Nowicką i Pauliną Reder. Ich obecność ułatwiła mi podjęcie decyzji o rozegraniu sezonu halowego w Arminen. Fajnie jest móc pogadać sobie po polsku poza granicami państwa, tym bardziej kiedy są to bliskie mi osoby.  W połączeniu z zawodniczkami z Austrii tworzymy dobrą drużynę i naszym celem jest tytuł mistrzowski, jak również medal w KPE w Hadze, który odbędzie się w połowie lutego.

Warto wspomnieć, że trenerami naszej drużyny są Dominic Uher i Patrick Szmidt którzy niejednokrotnie zdobyli medale na halowych Mistrzostwach Europy i świata. To działa na pluz, że możemy uczyć się od najlepszych.

– Jak wyglądają Twoje sportowe plany jeśli chodzi o karierę klubową i reprezentacyjną na najbliższe miesiące?

– Na ten moment gram dla holenderskiego klubu ,,GHHC Groningen”.  Rok temu spadłyśmy z Hoofdklasse do Promotieklasse. Granie w Hoofdklasse to bardzo prestiżowa kwestia. Rywalizuje tam czołówka holenderska, jak również światowa. Mimo tego, że obecnie gram ligę niżej, także mogę sporo się nauczyć, poprawiając swoje umiejętności techniczno-taktyczne. Oczywiście moim celem jest powrót na najwyższy poziom w Holandii.

Do tego konieczna będzie jednak zmiana klubu. Obecnie w drużynie Groningen są zawodniczki, dla których hokej nie jest po prostu celem numer jeden. Są nimi studia i praca. Nieprędko uda nam się powrócić do Hoofdklasse. Przy zmianie klubu będę musiała przenieść się na południe Holandii, a jeśli chodzi o reprezentację, to będę grać w niej tak długo jak tylko pozwoli mi zdrowie!

W chwili obecnej wszystko podporządkowuje pod hokej. Wiem, że pogram jeszcze kilka lat, a następnie czeka mnie pewnie kilkadziesiąt lat pracy (śmiech – przyp. red.)

Najbliższy ważny turniej kadry to HME grupy „B”. Celem jest awans do czołówki i wywalczenie możliwości awansu na HMŚ 2021.

– W mediach społecznościowych można zauważyć, że zajmujesz się także treningami personalnymi. To chyba dobre powiązanie z karierą sportowca?

– Tak, dokładnie. Jest to duże ułatwienie. W miejscu pracy mogę wykonać dodatkowy trening. Dodatkowo rozwijam wiedzę o swoim zawodzie, staję się dzięki temu bardziej ceniona jako trenerka. Jestem bardziej świadoma jakie ćwiczenia dobierać przy tworzeniu planu treningowego by stać się szybszą, bardziej dynamiczną, silniejszą zawodniczką na boisku.  Co bardzo istotne zwiększam swoją wiedzę jak przygotować ciało do tego, aby zapobiegać kontuzjom.

Hokej na trawie to bardzo wymagająca dyscyplina, gdzie bez dobrego przygotowania motorycznego ciężko zrównać się z zawodnikami światowej klasy. Po latach gry twierdzę, że hokej sprawia dużo więcej przyjemności i gra staje się łatwiejsza, kiedy na boisku zmęczenie  nie jest tak bardzo odczuwalne i nogi same biegają. Zawodnik nie popełnia błędów, powstających głównie na skutek zmęczenia.

Rywalizując  na najwyższym poziomie, przygotowanie motoryczne to podstawa i kropka. Ci, którym przyszło rywalizować przeciwko najlepszym, wiedzą o czym mówię.

 

Rozmawiał Mateusz Gotz / fot: materiały zawodniczki

Mateusz Gotz

Pasjonat hokeja, który w hokeja zaczął grać bardzo późno z marnymi efektami. Sokół Warszawa, Lipno Stęszew. Twórca największego portalu o hokeju na trawie w Polsce czyli... Prohokej.pl.

REKLAMA

[adrotate banner="3"]
[adrotate banner=”3″]

o Prohokej

Prohokej.pl logo

Prohokej.pl to pierwszy portal na temat hokeja na Trawie w Polsce, który sukcesy świecił na początku XXI wieku. Po kilku latach przerwy wracamy w nowej odsłonie, aby popularyzować nad Wisłą tę piękna dyscyplinę sportu.

Prohokej © 2020. Wszelkie prawa zastrzerzone